Nie każde mieszkanie da się wyposażyć w klasyczną klimatyzację. Czasem wspólnota nie zgadza się na agregat na elewacji, konserwator zabytków blokuje montaż, a w wynajmowanym lokalu nie wolno ruszać wspólnej ściany. Wtedy ratunkiem jest klimatyzator bez jednostki zewnętrznej. Poniżej tłumaczymy, jak działa, dla kogo jest stworzony i z jakimi kompromisami trzeba się liczyć.
Jak działa klimatyzacja bez agregatu
W klasycznym splicie urządzenie jest podzielone na dwie części. Jednostka wewnętrzna wisi w pokoju, a agregat ze sprężarką na zewnątrz. Monoblok ścienny upycha wszystko w jednej obudowie wewnątrz pomieszczenia. Sprężarka, oba wymienniki i wentylatory siedzą w jednym urządzeniu na ścianie.
Ciepło trzeba jakoś wyrzucić na zewnątrz. Robią to dwa otwory wywiercone w ścianie zewnętrznej. Przez jeden urządzenie zasysa chłodne powietrze z dworu, przez drugi wyrzuca nagrzane. Na elewacji widać tylko dwie płaskie kratki wentylacyjne, które można polakierować na kolor tynku, więc są prawie niewidoczne.
To ważna różnica względem klimatyzatora przenośnego. Przenośny ma jedną rurę w oknie i wytwarza w pokoju podciśnienie, przez co zasysa gorące powietrze z innych pomieszczeń i chłodzi słabo. Monoblok ścienny pracuje na dwóch kanałach, więc ten problem nie występuje i chłodzi realnie skuteczniej.
Monoblok powietrzny i wodny, czym się różnią
Są dwie odmiany. Powietrzna jest tą popularną. Skraplacz chłodzi powietrze z zewnątrz, dlatego urządzenie musi wisieć na ścianie graniczącej z dworem, w której robi się przewierty. Proste w użyciu, jedyny koszt to prąd.
Wodna odmiana chłodzi skraplacz wodą zamiast powietrzem. Dzięki temu nie potrzebuje żadnych przewiertów na zewnątrz i można ją zamontować nawet w pomieszczeniu bez okna. Wymaga za to stałego dostępu do wody i odpływu. W praktyce stosuje się ją głównie w biurowcach z centralnym obiegiem wody. W zwykłym mieszkaniu rzadko ma sens.
Jak wygląda montaż
Cała robota odbywa się od wewnątrz pomieszczenia. Nie ma agregatu do powieszenia na elewacji, więc odpadają rusztowania, drabiny i podnośniki. To duży plus przy wyższych kondygnacjach, gdzie montaż splita bywa skomplikowany.
Urządzenie musi wisieć na ścianie zewnętrznej, bo to przez nią idą kanały powietrzne. Ściana powinna unieść ciężar sprzętu, który potrafi ważyć od 40 do prawie 50 kilogramów. Przy słabszych ścianach, na przykład z gazobetonu, stosuje się mocniejsze kotwy.
Najważniejszy etap to dwa duże przewierty, zwykle o średnicy 162 albo 202 milimetrów, robione wiertnicą diamentową. Muszą iść z lekkim spadkiem na zewnątrz, żeby nie cofała się woda i nie wlewała deszczówka. Do tego dochodzi mniejszy otwór na odpływ skroplin. Potem wiesza się wspornik, zakłada urządzenie i podłącza do gniazda 230 V. To precyzyjna robota, w której łatwo o błąd kończący się uszkodzoną elewacją albo zalanym murem, dlatego zostawia się ją ekipie z odpowiednim sprzętem.
Zalety klimatyzacji bez agregatu
Największy atut to brak szpetnej skrzyni na elewacji. Zostają tylko dwie dyskretne kratki, które nie psują wyglądu budynku. To często jedyny argument, który przekonuje wspólnotę albo konserwatora.
Drugi plus to brak obowiązkowych przeglądów szczelności. Klasyczne, większe instalacje podlegają urzędowym kontrolom czynnika. Monoblok ma go na tyle mało, że jest z tego zwolniony, co oszczędza Ci corocznych formalności.
Trzeci to mobilność. Gdy kończysz najem mieszkania, urządzenie można zdjąć, a otwory zaślepić. Dla najemców, którzy nie chcą zostawiać drogiego sprzętu w cudzym lokalu, to realna zaleta.
Wady, o których trzeba wiedzieć
Uczciwie, bo monoblok to nie jest rozwiązanie idealne.
Najważniejszy minus to hałas. Sprężarka pracuje w pokoju, nie na zewnątrz. W trybie nocnym dobre urządzenia są ciche, na poziomie cichej lodówki. Ale na pełnych obrotach robi się głośno, na tyle, że w sypialni może przeszkadzać w spaniu. W splicie tego problemu nie ma, bo sprężarka siedzi na dworze.
Drugi minus to wyższe rachunki. Monoblok ma niższą sprawność niż split, bo wymienniki ciepła są mniejsze. W skali sezonu zużyje średnio o 15 do 25 procent więcej prądu niż dobry split o tej samej mocy.
Trzeci to ograniczona moc. Większość monobloków schłodzi pomieszczenie do mniej więcej 30, czasem 40 metrów. Większego salonu nie da rady. Nie zrobisz też z nich systemu na kilka pokoi, bo każde pomieszczenie to osobne urządzenie i kolejna para otworów w ścianie.
Czy potrzebujesz zgody wspólnoty
To zależy, ale generalnie jest łatwiej niż przy splicie.
Monoblok powietrzny nadal wymaga przewiertów w ścianie zewnętrznej, a ta jest częścią wspólną budynku. Formalnie zgoda więc jest potrzebna. Różnica polega na tym, że dostaje się ją znacznie łatwiej. Nie ma ciężkiego agregatu obciążającego ścianę, nie ma wibracji przenoszonych na konstrukcję, nie ma wiszącej skrzyni psującej elewację. Wspólnota, która odmawia splita, na dwie płaskie kratki zwykle się zgadza.
W budynkach zabytkowych każda zmiana na elewacji wymaga zgody konserwatora. Tradycyjne agregaty są tam praktycznie nie do przejścia. Monoblok, z małymi kratkami dobranymi kolorem do tynku i montażem od środka, konserwatorzy akceptują znacznie częściej.
Jeśli wspólnota całkowicie zakazuje jakichkolwiek przewiertów, zostaje jeszcze monoblok wodny, który nie rusza elewacji w żaden sposób.
Dla kogo to rozwiązanie
Monoblok bierz, gdy nie masz wyjścia z agregatem. Czyli w kamienicy pod ochroną konserwatora, w bloku, gdzie wspólnota mówi „nie”, albo w wynajmowanym mieszkaniu, którego elewacji nie wolno Ci ruszać. W tych sytuacjach to często jedyna stacjonarna klimatyzacja, jaka w ogóle wchodzi w grę.
Jeśli jednak masz dom albo mieszkanie z balkonem, na którym spokojnie postawisz agregat, lepszym wyborem jest split. Będzie cichszy w sypialni, tańszy w prądzie i bardziej wydajny. Dopłata do splita zwróci się w niższych rachunkach i wygodzie.
Pomożemy dobrać i zamontować
W Instalniku montujemy też tam, gdzie inni odpuszczają, właśnie dzięki klimatyzatorom bez agregatu i systemom wodnym. Jeśli Twoja wspólnota albo konserwator nie zgadza się na klasyczny split, obejrzymy mieszkanie i podpowiemy, czy monoblok się sprawdzi i gdzie najlepiej go zamontować.
Zajmujemy się tym na co dzień, sprawdź naszą ofertę montażu klimatyzacji w Warszawie. Zadzwoń pod 603 967 986 albo wyślij formularz wyceny, doradzimy konkretne rozwiązanie pod Twój lokal i podamy cenę.
Najczęściej zadawane pytania
Czy klimatyzacja bez agregatu wymaga zgody wspólnoty?
Powietrzny monoblok wymaga przewiertów w ścianie zewnętrznej, więc formalnie zgoda jest potrzebna. Uzyskuje się ją jednak dużo łatwiej niż na split, bo nie ma agregatu, wibracji ani dużej skrzyni na elewacji. Monoblok wodny nie rusza elewacji w ogóle.
Czy klimatyzacja bez agregatu chłodzi tak samo dobrze jak split?
Chłodzi skutecznie pomieszczenia do około 30, 40 metrów, ale ma niższą sprawność i jest głośniejsza w środku, bo sprężarka pracuje w pokoju. W większym salonie albo w sypialni, gdzie liczy się cisza, lepiej sprawdzi się split.
Czy klimatyzację bez agregatu da się przenieść do innego mieszkania?
Tak. Urządzenie można zdemontować, a otwory w ścianie zaślepić materiałem izolacyjnym. To wygodne rozwiązanie dla najemców, którzy nie chcą zostawiać sprzętu w wynajmowanym lokalu.
Do jak dużego pomieszczenia nadaje się klimatyzacja bez agregatu?
Najczęściej do około 30, maksymalnie 40 metrów. Do większych przestrzeni albo do chłodzenia kilku pokoi lepiej sprawdzi się split lub multisplit.